Moja droga Marysiu i dzieci!
Choć nie wiem, jaki los spotka ten list, to jednak pragnę Wam napisać parę słów. Otóź ja się jakoś trzymam i nic mnie nie grozi, ja jestem razem ze [nieczytelne], chodzimy z ludźmi do lasu na robotę, jako mię [nieczytelne]. Jestem od was daleko trzysta km i prawdopodobnie mamy wyjechać do Polski, a też krążą pogłoski, że starych mają zwalniać.
Marysiu! O mnie się nie martw, patrz, ażeby Wam było dobrze i ja się o Was bardzo martwię co z Wami jest, czy żyjecie, czy nie głodujecie i jak sobie radzicie, bo mnie się zdaje, że i Helusi już nie ma w domu, bo tu widziałem dużo dziewcząt wziętych do wojska i ja patrzyłem, czy nie zobaczę Helusi, bo jeden ojciec spotkał się z córką.
Marysiu! Uważaj na siebie, a Zbyszek niech jest posłuszny i Zosia.
Całuję Was do widzenia. Edzio pa.
Przedstawiamy dalszy ciąg pamiętnika Edwarda Chałupy. Lata 1939 -1944, okupacja niemiecka i rosyjska. Relacja naocznego świadka.
Ale wróćmy jeszcze raz do tych zebrań (mitingów), jak to się odbywało i w jakim celu. Te mitingi odbywały się prawie co dnia, a jak zwoływano na mitingi, otóż ja mieszkałem przy granicy sąsiedniej wioski - Dżurów, moja wieś - Nowosielica, dzieliła ją rzeka Rybnica, toteż jedna część nazywała się podgóra, a druga zarzeka, ja mieszkałem pod górą, tuż nad rzeką, to przychodził mesjasz z trąbką na zarzekę, trąbiąc stale posuwał się przez wieś w kierunku granicy Rożnowa, około 1,5 km, następnie przeszedł przez rzekę, pod górę i tam kończył swoje wywody trąbkowe, w ten sposób odbywały się wołania na te mitingi, co omawiano na tych zebraniach formalnie - nic poważnego, przemawiał głowa Sel - rady, był to formalny leń, znany jako lekkoduch, powiada do gospodarzy - gnoje wozić (obornik), a wokół mnie ruszył szmer, a ty taki, a ty siaki, a mię kto kiedy mówił - gnoje wozić, my wiemy kiedy mamy wozić, oczywiście tylko szemrano, wyglądało to tak, jakby kowal kuł konia, a gęś nogę nastawiała. Te zebrania były po to, ażeby ludzie nie mieli spokoju i wytchnienia, czy deszcz, pioruny, śnieg, zawierucha, mróz, to wszystko jedno, musiało się być, ażeby nie zostać przeciwnikiem, dlaczego mówię, że te zebrania były niepotrzebne, wieś miała 10 dziesiętników, od 110 zwani dziesiętnikami, ci musieli co dnia, rano, zgłaszać się po rozkazy, otóż po co miting, owszem, niech by tam od czasu do czasu, w jakichś ważnych sprawach, a nie na jakieś widzi mi się.
(...) w końcu sierpnia 1943 r., życie układało się w wielkiej niepewości, nie z powodu Niemców, ale z powodu rodzimych rezunów ukraińskich, w ten sposób przyszła zima, nadszedł marzec 1944 r., jeszcze śniegowy, Niemcy się cofają, hydra rezunów ukraińskich przystępuje do mordowania Polaków, kryjemy się po lasach, Niemcy wycofali się do Karpat, wojska radzieckie zajęły linię Prutu, Śniatyń, Zabłotów, Kołomyja, miedzy Prutem, a Czeremoszem bezkrólewie hordy ukraińskie grasują, Polacy chronią się pod władzą radziecką, zamieszkaliśmy czasowo w opuszczonych przez hitlerowców, pożydowskich domach, było to pod koniec kwietnia, początki maja 1944 r.
Po zdemobilizowaniu w 1920 r. Edward Chałupa powrócił w rodzinne strony, gdzie po niespełna trzech latach rozpoczął pracę w policji.
Organem policyjnym II Rzeczpospolitej stojącym na straży bezpieczeństwa i porządku publicznego była Policja Państwowa. Powołana do życia ustawą z 1919 r. szybko zyskała szacunek i respekt, a także cieszyła się dużym społecznym zaufaniem. Praca w Policji Państwowej wiązała się z dużym prestiżem, ale wymagała nienagannej postawy moralnej, o czym świadczy zacytowany poniżej kodeks etyki zawodowej policjanta w II RP (znaleziony tutaj):
- Honor i Ojczyzna oto hasła, którymi w życiu Twoim masz się kierować.
- Ojczyzna powierzyła Ci broń i oczekuje, że będziesz jej godny.
- Ojczyzna przyznała Ci wyjątkowe prawa. Tych praw nie nadużywaj, gdyż nie są one przywilejem, lecz obowiązkiem, który sumiennie wypełniasz w służbie Narodu.
- Przestępstwo jest nieszczęściem. Zachowaj się wobec niego z powagą i ludzkością.
- Pomóż temu, kto Twojej pomocy potrzebuje i obchodź się ze wszystkimi tak, jakbyś chciał, by się z Tobą obchodzono.
- Bądź odważny, sumienny, ostrożny i nie zawiedź nigdy zaufania przełożonego. Nadużycie zaufania jest hańbą. Mów prawdę, gdyż kłamstwo jest tchórzostwem.
- Pamiętaj, że nosisz mundur. Jak Cię widzą, tak Cię piszą. Bądź więc zawsze schludnie i czysto ubrany i nie zaniedbuj wyglądu zewnętrznego
- Żyj skromnie, zachowasz przez to niezależność. Nie przyjmuj żadnych podarunków, gdyż to zobowiązuje. Jako policjant nie możesz mieć zobowiązań. Życie ponad stan jest hańbą i prowadzi do nieszczęścia. Pijaństwo zabierze Ci ludzką godność, staniesz się pośmiewiskiem rodaków i zasłużysz na pogardę dzieci.
- Pamiętaj, że Cię podsłuchują, więc nie mów publicznie o sprawach służbowych. Zachowaj umiar w mowie.
- Bądź w życiu i służbie sprawiedliwy.
- W wystąpieniach przeciw wrogom Ojczyzny bądź bezwzględny, pamiętaj jednak, że dobry żołnierz gardzi okrucieństwem.
- Rozkazów przełożonych słuchaj bezwzględnie, bądź wzorem dla podwładnych, którzy Cię pilnie obserwują. Jeśli żądasz od innych, by byli dobrymi kolegami, pamiętaj sam o koleżeństwie.
- Miej pogardę dla pochlebców.
- Pamiętaj, że jesteś żołnierzem. Nie zaniedbuj ćwiczyć się w żołnierskiej sprawności i ucz się ciągle, pamiętając o tym, że obywatele widzą w Tobie człowieka, który musi widzieć wszystko.
Kres funkcjonowania Policji Państwowej nastąpił po klęsce wrześniowej 1939 r. Po agresji sowieckiej 17 września większość policjantów z ziem wschodnich została internowana do obozów przejściowych (m. in. w Ostaszkowie), a następnie zamordowana przez NKWD w Miednoje.
Wśród wspomnień Edwarda Chałupy znajdują się również te z okresu służby w Policji Państwowej. Kilka wybranych fragmentów pamiętnika obrazujących codzienną służbę posterunkowego z Kołomyi przedstawiamy poniżej.
[Edward Chałupa (pośrodku) podczas policyjnych ćwiczeń. Zdjęcie ze zbiorów Jadwigi i Stanisława Ferenzów]
[Apel przed posterunkiem policji w Kołomyi. Zdjęcie ze zbiorów Jadwigi i Stanisława Ferenzów]
[Podczas ćwiczeń na obozie szkoleniowym w policji. Zdjęcie ze zbiorów J. S. Ferenzów]
Wojna dobiega końca. Austro-Węgry rozpadają się, narody bałkańskie odzyskują wolność. Niemcy zostają zmuszone do uznania niepodległości okupowanych państw - m.in Polski. Rosja traci Finlandię i republiki bałtyckie, w kraju do głosu dochodzi narodowy socjalizm, władzę przejmują bolszewicy. Dotychczasowy porządek geopolityczny Europy zostaje totalnie zburzony.
Polska po 123 latach niewoli zaczyna odbudowywać swoje struktury państowe i wojskowe. W wyniku usilnych starań dyplomacji polskiej (poczynanych już od 1916 r.) rząd francuski przychyla się do organizowania polskich oddziałów zbrojnych. W końcu, we wrześniu 1918 r., na terytorium Francji powstaje Armia Polska. Kolor francuskiego munduru nadaje jej przydomek - "Błękitna Armia". Na czele armii 4 października 1918 r. staje gen. Józef Haller.
[Generał Haller podczas przeglądu szeregów Błękitnej Armii. Zdjęcie pochodzi stąd
Oddziały polskie formowane były z ochotników. Byli wśród nich Polacy zamieszkujący Francję, inne kraje Europy Zachodniej (a nawet Amerykę), ale lwią częśc stanowili jeńcy wojenni polskiej narodowości z zaboru austriackiego, przebywający w obozach jenieckich na terenie Włoch. Z najbardziej licznego obozu (22 tys. jeńców), położonego w północnych Włoszech w La Mandria di Chivasso k. Turynu, udało się zorganizować aż 4/5 całego kontygentu przemieszczonego po wstępnym przeszkoleniu do Francji.
Wśród żołnierzy ochotników był również Edward Chałupa:
Równolegle, już pod koniec roku 1918, Naczelnik Państwa Polskiego Józef Piłsudski rozpoczął starania o przyjazd "Błękitnej Armii" do kraju. Jednak dopiero w kwietniu 1919 roku władze francuskie zgodziły się na wysłanie oddziałów do Polski.
Edward Chałupa był najprawdopodobniej członkiem 50 Pułku Piechoty Strzelców Kresowych, wchodzącego na terenie Francji wskład 3 Dywizji Strzelców Polskich, III Korpusu "Błękitnej Armii". Oto jak wspomina spotkanie z samym Wodzem Naczelnym:
W 1919 r. "Błękitna Armia" została organizacyjnie wcielona do Wojska Polskiego, Edward Chałupa został przydzielony do 13 Kresowej Dywizji Piechoty, biorącej w 1919/1920 r. aktywny udział w wojnie polsko-bolszewickiej.
Październik, rok 1918. Wojska włoskie rozpoczynają na froncie wschodnim ostatnią ofensywę I wojny światowej. Przeciwstawia im się wyczerpana, pozbawiona morale i zdziesiątkowana armia austriacka. Już po kilku dniach walki traci zdolność bojową i ugina się pod naporem włoskim. Żołnierze są masowo brani do niewoli (ok. 300 tys. żołnierzy austriackich trafiło do niewoli!), niektórzy dezerterują. Ostatecznie 2 listopada 1918 r. w Tagliamento zostaje podpisany rozejm, który m. in. przyczynia się w niedługim czasie do rozpadu Austro-Węgier i końca I wojny światowej.
[Przeładunek na Tagliamento, 1917 r. Zdjęcie pochodzi stąd.]
Jak te wydarzenia wspomina Edward Chałupa? Prześledźmy po kolei.Był już rok 1918, lipiec, otrzymałem od siostry, że dziewczyna, którą tak ceniłem jest w ciąży ze synem kierownika kopalni i na mnie ta wiadomość nie sprawiła żadnego wrażenia, raczej doznałem pewnego ukojenia, jestem zwolennikiem wolności. Po trzech latach wojennej tułaczki otrzymałem urlop do domu, jak wiadomo, trzy lata to nie jeden dzień, dużo się zmieniło, odwiedzałem krewnych, znajomych, dziewczynę,[...]
Warto zauważyć, że u schyłku wojny wysyłani na front siłą i zmuszani do podejmowania kolejnych ataków żolnierze tracili ducha walki. Szerzyły bunty i przejawy nieposłuszeństwa.
Po powrocie z urlopu do jednostki krążyły wieści, że znów pojedziemy na włoski front, to nam się nie bardzo uśmiechało, toteż pułk się zbuntował, mój transport w wagonach stał na stacji kolejowej, w Nowosielicy, za Czemiowcami, tam też stoczyliśmy prawdziwą walkę z 29 słowackim p. p., pod przeważającymi siłami zostaliśmy rozbrojeni i wywiezieni pod włoski front, w międzyczasie odbywał się sąd polowy nad żołnierzami pułku, podobno było kilku straconych [...].
W armii panował chaos. Żołnierzy skazywanych przez sądy polowe na rozstrzelanie nastepnego dnia zaprzysiężano i wysyłano z powrotem na front. Klęska armii austriackiej stawała się coraz bardziej oczywista:
A jak Włosi traktowali jeńców wojennych? Zobaczmy:
O tym, jak Edward Chałupa tworzył zalążki armii polskiej we Włoszech napiszemy w nastepnym odcinku.
Wiele informacji na temat I wojny światowej dostarcza nam pamiętnik Edwarda Chałupy. I nie są to fakty spisywane przez pobocznego obserwatora, znajdującego się w bezpiecznym, oddalonym setki kilometrów od terenu działań wojennych miejscu. Są to wspomnienia człowieka znajdującego się przez prawie cały ten krwawy okres na pierwszej linii frontu.
Edward służył w armii austriacko-węgierskiej. Został powołany do wojska w roku 1915, miał wtedy 19 lat:
[Edward Chałupa (pośrodku) zaraz po wcieleniu do armii austriackiej. Zdjęcie ze zbiorów Jadwigi i Stanisława Ferenzów]
Walczył głównie na wschodnich frontach I wojny światowej. Do wiosny 1916 r. brał udział w ofensywie wojsk austriacko-węgierskich w rejonie Karpat Wschodnich, gdzie rozegrywały się bardzo krwawe walki z wojskami rosyjskimi:
Na początu roku 1917 Edward Chałupa został skierowany na front włoski, w okolice miasta Gorycja.
Od 1915 r do końca 1917 r, w dolinie rzeki Isonzo, toczyły się działania wojenne Włochów przeciwko Austriakom. Gorycja była dla Włochów punktem strategicznym, gdyż zdobycie jej dawało możliwość wyprowadzenia ataku dalej, na Triest (od północy granicę włoską tworzyło pasmo Alp uniemożliwiające wszelkie działania wojenne). Tu Edward, jako członek batalionu szturmowego, wykazał się wielką sprawnością bojową oraz niemałą odwagą:
[Edward Chałupa (pośrodku) wraz z brygadą szturmową na froncie włoskim. Zdjęcie ze zbiorów Jadwigi i Stanisława Ferenzów]
W jaki sposób sam Edward Chałupa wziął do niewoli aż 11 Włochów? Pisze o tym szczegółowo w końcowej części swojego pamiętnika. Fragment ten mówi wiele o odwadze, ale i o postawie moralnej młodego Edwarda:Za pierwsze swoje wojenne zasługi został odznaczony medalem przez samego cesarza Austro-Węgier Karola I.
[Cesarz Karol I odznacza zasłużonych żołnierzy. Zdjęcie pochodzi stąd.]
I jeszcze jeden cytat obrazujący niebezpieczeństwo i krwawy charakter wojny:
W 1918 r. Edward Chałupa trafił do niewoli włoskiej, ale o tym napiszemy w nastepnym odcinku.
Na początek wstęp:
Szczęść Boże!
Roku Pańskiego
27 kwietnia 1966.
W Mikowicach, powiat Kłodzko
i familii Chałupów
Oraz osobisty życiorys
Chałupa Edward,
syn Ferdynanda,
urodz. 19 marca 1896 r.
w Nowosielicy, pow. Sniatyn
Kochani potomni i czytelniku!
Wielu z Was wie o sobie tyle, że urodził się z ojca i matki, czasem ledwie znając dziadków i właśnie dlatego postanowiłem napisać to, co mnie wiadomo o rodzinie Chałupa, żeby potomni wiedzieli, skąd się wzięli i skąd pochodzą. Wiemy rodowód Chrystusa, może nie wszyscy to sobie przypomnimy, zaczyna się na Abrahamie, aż do Dawida, pokoleń czternaście, od Dawida do Jechoniasza pokoleń czternaście, i od Jechoniasza do Jakuba i Józefa pokoleń czternaście. Wiemy i znamy rodowód naszych królów polskich i wielu innych osobistości, z wysokich stanowisk, również pisarzy, różnych artystów, jako też liczne osobistości z zagranicy.
Wobec tego, dlaczego nie mamy wiedzieć swego pochodzenia i środowiska, czyli, mówiąc zwyczajnie, że człowiek chce, aby w ludzkiej pamięci żył wiecznie, tern bardziej, jeżeli na to zasługuje. Niedawno jak wczoraj 26 kwietnia 1966 r. t. j. w 24 rocznicę bitwy pod Monte Cassino słuchałem komunikatu radiowego o brygadzie pancernej i dywizji Karpackiej z armii gen. Andersa, otóż żołnierze z brygady pancernej pytali swego dowódcę, dlaczego oni nie figurują w wydawnictwach książkowych za swoje zasługi. W związku z wydaniem obszernej książki w 25 rocznicę bitwy pod Monte Cassino, we wspomnianej książce mają figurować imiona i nazwiska ok. trzydziestu tysięcy żołnierzy, wynika z tego, że człowiek chce być w pamięci żyjących, a tym bardziej za czyny szlachetne.
Kategorie
- Chałupowie
- Ferenzowie
- Lechowie
- Pamiętnik Edwarda Chałupy
- Po co nam ten blog?
Archiwum
-
►
2010
(12)
- ► sierpnia 2010 (1)
- ► kwietnia 2010 (1)
- ► marca 2010 (1)
- ► lutego 2010 (6)
- ► stycznia 2010 (3)
-
►
2009
(71)
- ► grudnia 2009 (1)
- ► listopada 2009 (4)
- ► października 2009 (3)
- ► września 2009 (2)
- ► sierpnia 2009 (3)
- ► lipca 2009 (4)
- ► czerwca 2009 (6)
- ► kwietnia 2009 (5)
- ► marca 2009 (6)
- ► lutego 2009 (9)
- ► stycznia 2009 (23)